blog pescowegetariański

Pescowegetarianizm

Pescowegetarianizm

Choć pojęcie “pescowegetarianizm” nie jest powszechnie znane, a pescowegetarianie nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak się nazywają, sam sposób żywienia jest coraz bardziej popularny.

Co to jest pescowegetarianizm?

O co kaman? Już wyjaśniam.

Nazwa “pescowegetarianizm” powstała z połączenia łacińskiego słowa “pesce” (ryba) i znanego wszystkim słowa “wegetarianizm”.

Pescowegetarianizm to lajtowa wersja wegetarianizmu lub też radykalniejsza opcja semiwegetarianizmu, pozwalająca na spożywanie ryb i owoców morza, ale nie dopuszczająca zjadania ptactwa. Dla przypomnienia: wegetarianizm (laktoowowegetarianizm) to dieta polegająca na jedzeniu produktów pochodzenia roślinnego oraz niewielkich ilości nabiału, jaj i miodu. Semiwegetarianizm uwzględnia dodatkowo ryby oraz ptactwo.

Z punktu widzenia wielu wegetarian, a w szczególności wegan, uśmiercanie zwierząt w celu ich zjadania jest moralnie niesłuszne. Jednak dla wielu osób całkowita rezygnacja z mięsa jest trudna. Kompromisem wydaje się być w tym przypadku dieta pescowegetariańska, która wyklucza zjadanie ssaków i ptaków, których masowa hodowla jest szczególnie okrutna i budzi powszechny sprzeciw.

Ile ryb w rybnej diecie?

Choć sama nazwa, zawierająca przedrostek “pesco”, oznaczający po prostu rybę, sugeruje dietę opierającą się na rybach i owocach morza, nie jest to do końca prawda. Oczywiście pescowegetarianizm dopuszcza jedzenie ryb, ale podstawą diety są tak jak w przypadku diety wegetariańskiej produkty roślinne, a jej uzupełnieniem nabiał, jaja oraz ryby i owoce morza. Ja sama spożywam ryby średnio 1-2 razy w tygodniu i wydaje mi się to optymalne.

pescowegetarianizm semiwegetarianizm

Względy zdrowotne

Według wielu badaczy najzdrowszą dietą jest właśnie pescowegetarianizm, czyli dieta opierająca się na wegetarianizmie, ale włączająca od czasu do czasu mięso ryb. Z przeprowadzonych do tej pory badań wynika, że pescowegetarianie żyją nie tylko dłużej niż mięsożercy, ale też dłużej niż wegetarianie i weganie.

 

Kwasy omega-3

Dzięki włączenie do jadłospisu ryb i owoców morza dostarczane są do organizmu słynne kwasy omega-3, o których głośno jest w kontekście profilaktyki i dietoterapii chorób serca i układu krążenia. Te cenne kwasy tłuszczowe zmniejszają ryzyko miażdżycy i chorób serca, wpływają pozytywnie na pracę serca i układ krwionośny oraz na regulację poziomu cholesterolu, a dokładnie wzrost tzw. dobrego cholesterolu HDL i obniżenie tzw. złego cholesterolu LDL.
Dieta wykluczająca czerwone mięso, a jednocześnie uwzglęniająca ryby, warzywa i owoce jest każdorazowo zalecana pacjentom kardiologicznym i osobom z zaburzeniami gospodarki cholesterolu.
Niezmiernie istotny z punktu widzenia zdrowia i rozwoju jest wpływ kwasów omega-3 na pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego szczególnie ważne jest uwzględnienie ich w żywieniu niemowląt i dzieci, a także w diecie kobiet będących w ciąży.
Kwasy omega-3 mają także wpływ na wiele ważnych funkcji organizmu, m.in. układ hormonalny i układ odpornościowy, a także są niezbędne dla utrzymania w dobrej kondycji skóry, włosów i paznokci.

 

Witaminy D i B12

Witaminy, których niedobory na diecie wegetariańskiej i wegańskiej występują najczęściej to właśnie witamina D i witamina B12. Są to witaminy kluczowe dla funkcjonowania organizmu człowieka, dlatego na diecie wegańskiej, która ich w zasadzie nie dostarcza, powinno się je suplementować. Osoby na diecie wegetariańskiej również mogą mieć problem z pozyskaniem odpowiedniej ilości witaminy B12 (pochodzącej ze źródeł zwierzęcych) oraz witaminy D (szczególnie w okresie zimowym). Dzięki spożywaniu od czasu do czasu ryb i owoców morza, które są bogatym źródłem zarówno witaminy D, jak i B12, ogranicza się znacząco ryzyko groźnych dla zdrowia niedoborów.

 

Źródło ryb i owoców morza

Z definicji pescowegetarianizmu nie wynika skąd pochodzić powinny spożywane ryby. W teorii można zjadać każdą rybę z dowolnego źródła. Moim zdaniem świadomy pescowegetarianin powinien jednak dążyć do zakupu ryb i owoców morza spoza masowych hodowli, poławianych w sposób zrównoważony z poszanowaniem środowiska naturalnego.
Przeciw spożywaniu ryb z masowych hodowli przemawiają także względy zdrowotne. Pasze ze sztucznymi dodatkami, barwnikami, hormonami, antybiotykami, znacznie obniżają wartość smakową i odżywczą ryb.
Starajmy się zatem zwracać uwagę na to skąd pochodzą ryby i owoce morza, które zamierzamy kupić i zjeść.

 

Kontrowersyjna dieta?

Jako, że sama od wielu lat jestem pescowegetarianką, mam doświadczenie we wszelkiego rodzaju podważaniem sensu mojej diety. Jestem notorycznie oskarżana o brak litości dla ryb zarówno przez wegetarian jak i mięsożerców. Z przytaczanych argumentów jasno wynika, że moje niejedzenie innego mięsa poza rybim jest tylko marną przykrywką dla konsumpcji rybiego mięsa: “nic nie usprawiedliwia zabijania” (wegetarianie), “jesz mięso tak samo jak my” (mięsożercy). Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – większość ludzi bardziej szanuje “uczciwych” mięsożerców niż pseudowegetarian takich jak ja.
Dla wielu osób świat i decyzje żywieniowe są czarno-białe. Ja osobiście podziwiam wegan i sama chętnie stosuję okresy diety wegańskiej, jednak moją dietą z wyboru jest pescowegetarianizm, który pozwolił mi z łatwością zrezygnować z jedzenia mięsa ptaków i ssaków, a także bez trudu wytrwać przy mojej diecie przez 25 lat w pełnym zdrowiu.
Jeśli chcesz zyskać szacunek pokoleń zostań przynajmniej wegetarianinem, a najlepiej weganem. Jeśli natomiast czujesz, że nie jesteś gotowy do całkowitej rezygnacji z mięsa, czy też ze względów zdrowotnych lub smakowych chcesz w swoim jadłospisie zostawić miejsce na ryby, spróbuj pescowegetarianizmu – jest świetny!



1 thought on “Pescowegetarianizm”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *